Opiekunka do dziecka, pomoc na budowie, opiekunka do starszej osoby czy praca w pralni. To tylko niektóre spośród niezwykle licznego grona prac, które można wykonywać dorywczo, wyjeżdżając na kilka miesięcy za granicę. I naprawdę nieźle na tym zarobić. Praca zagranicą jest bowiem doskonałą okazją dla tych, którzy chcieliby trochę rozszerzyć swój portfel.
Taka praca nie należy jednak do łatwych. Za granicą ceni się bowiem pracę, ceni się bardzo pieniądz, ale jednocześnie oczekuje się od pracownika maksymalnego zaangażowania. Sam kiedyś taką pracą się zajmowałem, a za szefa miałem Niemca, którego ulubionym słowem było „schneller” (zupełnie jakby nie znał historycznego wydźwięku tego słowa… a może właśnie doskonale znał?).
Trzeba więc pamiętać, że praca opiekunka to dobre zarobki, ale jeśli jedziemy z nastawieniem „czy się stoi, czy się leży…”, możemy takiego wyzwania w ogóle nie podejmować. Bo wrócić można zdecydowanie szybciej niż się planowało. Nie tylko nic nie zarabiając, ale jeszcze mając dług do spłacenia.
